o literaturze współczesnej XX i XXI wieku
tybetwatch


Subskrypcja
blog.literacki
(nowe teksty)

Twój email

dodaj usuń


----------------
Zaprenumeruj poprzez:


Add to Technorati Favorites

Add to Google

Add to My Yahoo!





wtorek, 23 stycznia 2007
Kapuściński nie żyje

Dziś zmarł Ryszard Kapuściński.
Miał 74 lata.

Urodził się w rodzinie nauczycielskiej. Jego ojciec w stopniu podporucznika walczył w 1939 roku w Armii Polesie, po dostaniu się do niewoli radzieckiej uciekł wraz z kilkoma kolegami z kolumny prowadzonej na Smoleńsk i po zamianie ubrania na cywilne wrócił do Pińska, aby wraz z rodziną - unikając deportacji do Kazachstanu - wyjechać do swoich rodziców do Przemyśla. Pozostałą część okupacji Ryszard Kapuściński spędził w Sierakowie, w Puszczy Kampinoskiej, koło wsi Palmiry.

Debiutował poetycko w wieku 17 lat w tygodniku Dziś i Jutro. W 1950 zdał maturę w warszawskim gimnazjum im. Stanisława Staszica i rozpoczął pracę w redakcji Sztandaru Młodych. W latach 1953-1981 był członkiem PZPR. W 1956 ukończył historię na Uniwersytecie Warszawskim. W 1956 otrzymał pierwszą nagrodę - Złoty Krzyż Zasługi - za reportaż To też jest prawda o Nowej Hucie, opisujący trudne warunki życia robotników na budowie kombinatu. Odszedł z gazety w 1958 po odwołaniu jej redakcji za poparcie dla krytycznego wobec władzy tygodnika Po prostu.

Przeniósł się do Polityki. Od 1962 pracował dla PAP jako stały korespondent zagraniczny w Afryce, Ameryce Łacińskiej i Azji. Dokumentował upadek cesarstwa w Etiopii i Iranie. Od 1974 w tygodniku Kultura.

W 1987 Royal Court Theatre w Londynie wystawił sceniczną adaptację jego książki Cesarz, opisującej upadek reżimu Hajle Syllasje w Etiopii (wystawiany potem także w kraju). W 1996 wyróżniony nagrodą imienia Jana Parandowskiego, w 1999 otrzymał "Ikara". Wybrany Dziennikarzem wieku przez swych kolegów w plebiscycie miesięcznika Press. Laureat nagrody im. Dariusza Fikusa za rok 2004. Doktor honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego (2004) i Gdańskiego (29 stycznia 2004). Łącznie otrzymał ponad 40 nagród i wyróżnień. Był członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

 

 



Skojarzenia w sieci:

Strona oficjalna (pl.)
Zdjęcia w Gazecie Wyborczej (pl.)
Strona nieoficjalna (pl.)
Culture.pl (pl.)
W Wikipedii (pl.)

Napisali o Kapuścińskim:

La Repubblica (wł.)
El Pais (hiszp.)
The Guardian (ang.)




Twórczość:

* 1962 Busz po polsku
* 1963 Czarne gwiazdy
* 1968 Kirgiz schodzi z konia
* 1969 Gdyby cała Afryka
* 1969 Che Guevara - Dziennik z Boliwii
(przekład i przypisy R. Kapuścińskiego)
* 1970 Dlaczego zginął Karl von Spreti?
* 1975 Chrystus z karabinem na ramieniu
* 1976 Jeszcze dzień życia
* 1978 Wojna futbolowa
* 1978 Cesarz
* 1982 Szachinszach
* 1986 Notes (tomik wierszy)
* 1990 Lapidarium
* 1993 Imperium
* 1995 Lapidarium II
* 1997 Lapidarium III
* 1998 Heban
* 2000 Lapidarium IV
* 2000 Z Afryki (album fotograficzny)
* 2001 Lapidarium V
* 2003 Autoportret reportera
* 2004 Podróże z Herodotem
* 2006 Prawa natury (tomik wierszy)
* 2006 Ten Inny

Do tego, żeby uprawiać dziennikarstwo,
przede wszystkim trzeba być
dobrym człowiekiem.
Źli ludzie nie mogą być dobrymi dziennikarzami.
Jedynie dobry usiłuje zrozumieć innych,
ich intencje, ich wiarę, ich zainteresowania,
ich trudności, ich tragedie.

Źródło: Ismaeli continua a navigare,
rozm. Maria Nadotti,
tłum. J. Mikołajewski, w:
Ryszard Kapuściński,
Il cinico non è adatto a questo mestiere.
Conversazioni sul buon giornalismo,
A cura di Maria Nadotti, Roma 2002

Tekst i zdjęcie na licencji Wikipedii.

 

środa, 03 stycznia 2007
Trupi biznes

Zwłoki – przedmiot szczególnego pożądania


Nie jest trudno zabić człowieka – tym bardziej, gdy jest on znienawidzonym mężem. Prawdziwy problem stanowią zwłoki. W pewnej chwili – nawet gdy jeszcze ich nie ma – interesują się nimi wszyscy.


Zdjęcie: wolna licencja, http://www.panikhouse.com/panik_house_downloads.html



Skojarzenia w Sieci:

Strona autorki (ang., jap.)
Znacznie więcej o książce i Japonii (pl.)

 

 


Każdy z nas chociaż raz w życiu zastanawiał się jak przeprowadzić zbrodnię doskonałą, jak zabić, a potem całkowicie odsunąć od siebie jakiekolwiek podejrzenia. Czy żyjąc w wielkim mieście – dajmy na to w Tokio, dalibyśmy radę wprowadzić taki plan w życie? Natsuo Kirino w swoim dreszczowcu „Ostateczne wyjście” daje swoim bohaterom, a właściwie nam, czytelnikom zadanie: pozbądź się ciała.

Morderstwo – pozostawmy na boku motywy – nie jest szczególnie skomplikowane, ludzi łatwo pozbawia się życia. Kłopot stanowią zwłoki. Zdają się żyć własnym życiem – o ile można się tak wyrazić, i niczym żywy człowiek wikłają się w kolejne sieci dziwnych powiązań. To właśnie tych powiązań będzie szukać policja, bo dzięki temu dotrze do trupa, który prawdopodobnie „wsypie” swoich oprawców.

A więc trup – klucz do zagadki, musi zniknąć. Najprostszym rozwiązaniem byłoby zakopać go w jakimś podmiejskim lesie. Zawsze jednak istnieje ryzyko przypadkowego wykopania zwłok, nawet po wielu latach. Identyfikacja trupa nie byłaby dla policji zbyt skomplikowana. Ponieważ mówimy o kryminale, a precyzyjniej o dreszczowcu, to nie nie powinienem zdradzać już żadnych szczegółów. Wspomnę jedynie, że jak zwykle w sytuacjach dla człowieka krytycznych, potrzebna jest pomoc. Najlepiej przyjaciół. I tu mała refleksja – wszyscy bohaterowie „Ostatecznego wyjścia” nie mają przyjaciół. Krąg znajomych ogranicza się do współpracowników. Czy to taka specyfika Japończyków, czy raczej bohaterowie tej książki są już na tyle poobijani przez życie, że sami odcinają się od przeszłości i tym samym starych znajomości?

Każda z postaci przedstawiona jest wyraziście. Ten prosty zabieg literacki skutkuje natychmiastowym przypinaniem przez czytelnika łatek bohaterom, co okaże się pod koniec powieści nie do końca właściwe. Część bohaterów zmienia się bowiem pod wpływem szokujących wydarzeń lub deszczu pieniędzy, które rozwiązują im odwieczne problemy życiowe. W każdym razie dla niektórych, zabójstwo i jego konsekwencje są wreszcie tym – zdawałoby się – momentem zwrotnym własnego życia, na który od dawna już w gruncie rzeczy czekali.

I ostatnia uwaga. Znowu pojawia się wątek Lolity – potrzeba doznań erotycznych (?) nieco starszych chłopców, mężczyzn z dorastającymi dziewczynkami. Podobno to europejski stereotyp, choć coś mi podpowiada, że za dużo Japończyków o tym mówi, by był to tylko stereotyp. Właśnie, może coś wiecie na ten temat?


Wydanie polskie:
Sonia Draga, 2005

Przekład (z angielskiego):
Marek Fedyszak

Tytuł oryginału (1997):
OUT