o literaturze współczesnej XX i XXI wieku
tybetwatch


Subskrypcja
blog.literacki
(nowe teksty)

Twój email

dodaj usuń


----------------
Zaprenumeruj poprzez:


Add to Technorati Favorites

Add to Google

Add to My Yahoo!





czwartek, 31 maja 2007
Książki na Dzień Dziecka

Do wyboru, do koloru...


Dzień Dziecka za pasem - dziś ostatni moment na kupno prezentu. W księgarniach nieprawdopodobny wybór książek dla dzieci. Aż mnie zatkało! Szkoda, że jak ja byłem mały, to książki były spod lady, i oczywiście nie tak pięknie wydane. Jeśli zupełnie nie macie czasu na grzebanie w księgarniach, a "książka być musi!", to podrzucam Wam krótką listę - może się przyda?

 

**************
NEIL GAIMAN
KORALINA


Coraline
**************


Koralina opowiada o pewnej młodej dziewczynie, która mieszka wraz z rodzicami w jednym z dużych mieszkań, jakie znajdują się w starym, wiktoriańskim domu. Pewnego dnia, kiedy Koralina zwiedza nowy dom, odkrywa, że jej mieszkanie ma 14 drzwi. 13 drzwi otwiera się bez problemu i prowadzi do rzeczywistych miejsc w mieszkaniu. Czternaste drzwi znajdują się w odległym kącie pracowni i są zamknięte.

Drzwi prowadzą do ciemnego przejścia, a stąd do niespokojnego miejsca spowitego mgłą i zamieszkałego przez alternatywna wersję jej sąsiadów i rodziców. Ci rodzice, jej druga mama i drugi tata, chcą by została z nimi. Zapewniają ją że będzie kochana bardziej, niż w rzeczywistości, że jedzenie będzie o wiele lepsze, niż w rzeczywistym świecie. I wszystko początkowo jest lepsze aż do chwili gdy jej druga mama chce zatrzymać Koralinę na zawsze, używając do tego magii i przemocy i porywa jej prawdziwych rodziców. Koralina musi stawić czoło własnemu strachowi i uwolnić rodziców i dusze trzech martwych dzieci. Na szczęście znajduje w tym pomocnika-czarnego, mówiącego kota.

Koralina to nowoczesna " Alicja w krainie czarów" - nowa opowieść dla dzieci i dorosłych z ukrytym mottem. Książka opowiada o dojrzewaniu i dokonywaniu w życiu wyborów, walce z własnymi słabościami , a jednocześnie niesie głębokie przesłanie dla współczesnych rodziców, zajętych własną karierą. Książka została w Stanach okrzyczana mianem "nowoczesnej wersji Alicji w Krainie Czarów" i znalazła się na liście lektur dla dzieci i młodzieży Stowarzyszenia Bibliotek Amerykańskich. W praktyce oznacza to, że książka znajdzie się obowiązkowo w każdej bibliotece i czytelni.

MAG
Przekład: Paulina Braiter
Ilustracje: Dave McKean
Cena: 16 zł





**************************
MAŁGORZATA STRZAŁKOWSKA
PLASTER CZAROWNICY

**************************


- To ja, wasz drogi król, pan wszystkich łąk i pól!
- Bul bul bul ...
- Już chyba wszyscy wiecie, żem najmądrzejszy w świecie!
- Ecie pecie... co on plecie... król w berecie...
- A więc nadstawcie ucha i niech mnie każdy słucha!
- Nawet mucha... i ropucha...
- I każdy niech uważa, i słowa me powtarza!
- Król się tarza... do lekarza...
- Powtarzać trzeba ładnie, uważnie i dokładnie!
- Jak popadnie...
- A kto się nie postara, sroga go spotka kara!
-Tara rara...

To zabawa na całego dla najmłodszych. Krótkie bajki, utrzymujące młodego czytelnika w miłym napięciu, momentami śmieszne, pełne wyobraźni, ale nigdy – smutne. O czarownicy, która wcale nie jest groźna, o nieposłusznych poddanych pewnego króla, i o sędziwym magu, który na starość przestał używać zaklęć. Bajki tak FAJNE, że nie przeszkadza w nich nawet morał.

Małgorzata Strzałkowska – autorka i ilustratorka. Jej wiersze, baśnie, opowiadania i teksty piosenek pojawiają się w czasopismach dla dzieci: „Świerszczyk”, „Pentliczek”, „Nasz Maks”, „Ciuchcia”, „Miś”, „Skarb Malucha”, „Dziecko”, a także w programach telewizyjnych: „Jedyneczka” i „Budzik”, natomiast dowcipne i finezyjne teksty ozdabiają ubranka firmy „Endo”. Wspólnie z Robertem Friedrichem, liderem Arki Noego, opracowała teksty na płytę "Kocham moją mamę". Jest autorką książek dla dzieci: "Wierszyki łamiące języki", "Hocki-klocki dla każdego – i małego, i dużego", "Rym cym cym, rym cym cym, gdzieś mi z głowy uciekł rym", "Leśne głupki", "Zbzikowane wierszyki łamiące języki", "Wiersze, że aż strach" oraz wydanej przez Jacek Santorski & Co "Rady nie od parady czyli wierszyki z morałem".

Plaster czarownicy i inne baśnie Małgorzaty Strzałkowskiej, z ilustracjami Marii Ekier, została wyróżniona w konkursie Fundacji "Świat Dziecka" na Dziecięcy Bestseller Roku 2006

oraz

otrzymała wyróżnienie w kategorii "Literatura" w konkursie KSIĄŻKA ROKU 2006 organizowanym przez polską sekcję IBBY.


Jacek Santorski & Co
Cena: 22 zł


 
***************
EWA NOWAK
PIOTRUŚ KITA

***************


Tytułowy bohater, Piotrek, oraz jego koledzy, Dziki i Proca, to trójka łobuziaków, którzy z upodobaniem zajmują się dręczeniem bezdomnych kotów, traktując to jako świetną zabawę. Wymyślają coraz to nowe, okrutne figle, zupełnie nie przejmując się, jak bardzo zwierzaki przez nich cierpią. Lecz pewnego dnia zdarzy się coś niezwykłego: Piotrek na własnej skórze boleśnie się przekona, jak głupio i bezdusznie postępował, ponieważ sam przemieni się w… kota i podzieli smutny los opuszczonych, bezpańskich czworonogów.
Piotruś Kita to zabawna, pouczająca historia, która może poruszyć serce i wyobraźnię nie tylko dzieci.

Jacek Santorski & Co
Cena: 22 zł


 
**********************************
GRZEGORZ KASDEPKE
CO TO ZNACZY...

101 zabawnych historyjek,
które pozwolą zrozumieć znaczenie
niektórych powiedzeń
**********************************

Króciutkie i zabawne opowiadania, które składają się na tę książkę, znają już zapewne wszyscy czytelnicy piątkowego dodatku dla dzieci "Gazety Wyborczej" – "Komiksowo".

Do wydania tej książki zachęciły nas liczne głosy nauczycieli i rodziców, którzy odczuwali brak tego typu publikacji na polskim rynku.

Grzegorz Kasdepke – w sposób lekki i pogodny tłumaczy najpopularniejsze związki frazeologiczne, z jakimi na co dzień spotykają się dzieci. Jak zwykle u tego pisarza, dydaktyzm jest przesłonięty poczuciem humoru, dzięki czemu jego opowiadania bawią w równym stopniu najmłodszych czytelników, jak i osoby dorosłe.

Książka otrzymała nagrodę: NAGRODA EDUKACJA XXI


Wydawnictwo Literatura
Cena: 22,30 zł



 
************************************
GRZEGORZ KASDEPKE
MAM PRAWO!

czyli wszystko co powinniście wiedzieć
o prawach dziecka,
a nie macie kogo zapytać

************************************


Czy o sprawach poważnych wypada pisać w sposób żartobliwy? Nie tylko wypada, ale wręcz trzeba – zwłaszcza, jeśli chcemy zainteresować najmłodszych czytelników. Książka Mam prawo! Czyli wszystko co powinniście wiedzieć o prawach dziecka, a boicie się zapytać jednego z najpopularniejszych polskich pisarzy Grzegorza Kasdepke jest adresowana przede wszystkim do dzieci. Przede wszystkim, lecz nie jedynie; powinni ją przeczytać także dorośli – po pierwsze będą się świetnie bawić, a po drugie przypomną sobie, że coś takiego jak Konwencja o Prawach Dziecka istnieje naprawdę.

Mam prawo! jest pierwszym tytułem, który ma szansę wzniecić dyskusję o prawach dziecka nie tylko na salonach polityków, ale także wśród najbardziej zainteresowanych. Oby tak było!

National Geographic
Cena: 19 zł / 29,90 zł


 
*********************
SZYMON SŁAWIŃSKI
MAŁY POWSTANIEC


*********************


Losy Tymoteusza Duchowskiego i innych harcerzy z plutonu 227.
Archiwalne zdjęcia, dokumenty, przedmioty, mapa kanałów.
Dla dzieci w wieku 7-10 lat.

W serii "Warszawa 1944" także książka "Halicz" dla dzieci w wieku 10-13 lat.
Książki powstały z inicjatywy i we współpracy z Muzeum Powstania Warszawskiego.

Muchomor
Cena: 21 zł


 
*************************
LESLEY REES
JAK ZOSTAĆ PIRATEM W 7 DNI


*************************


Niezbędny poradnik dla chłopców w wieku 5-10 lat, którzy chcą zostać nieustraszonymi piratami tygodniowy plan pomoże poznać smak życia piratów specjalna tekturowa kieszonka na trzeciej stronie okładki zawiera: kapelusz piracki, przepaskę na oko, piracki plakat do kolorowania, naklejki, żetony, kolczyk Znakomita podpowiedź dla rodziców, jak umożliwić dziecku zabawę w pirata, zamienić jego pokój w pokład pirackiego statku, jak i gdzie ma ono chować łupy i co jeść, żeby nie dostać szkorbutu. Książka dostarczy również pomysłów na pirackie gry i zabawy.

MUZA
Cena: 29,90 zł


 
Teksty zapowiedzi pochodzą ze stron internetowych poszczególnych wydawnictw. Podana cena jest zazwyczaj ceną w księgarni internetowej wydawcy. Wybór książek - autor bloga. Za pomoc w wyborze książek dziękuję nieocenionej Marzenie Dobosz.


  
sobota, 26 maja 2007
Dzień Matki z bożyszczem

Jak nie zwariować w kuchni?


Zastanawiałem się, co można dać własnej mamie na Dzień Matki. Na pomysł wpadłem po leniwym podglądaniu jednym okiem nowego, nieco dziwnego kanału TV. Moja kablówka właśnie obdarowała mnie kanałem „kuchnia.tv”. Tym pomysłem jest po prostu zaproszenie na obiad, dla odmiany przygotowanym własnoręcznie.


kuchnię.tv początkowo oglądałem jako kolejną nieszkodliwą fanaberię producentów filmowych. Muszę się jednak przyznać, że kilka programów mnie zaciekawiło. Do tego stopnia, że staram się – o ile mam czas – przynajmniej rzucać na nie okiem. Niestety (?) nie są to polskie programy – Polacy prowadzą programy kulinarne w jakiś żenujący sposób. Wysilają się na naprawdę denne dowcipy, zapominając, że mają pokazać coś fajnego do jedzenia, a nie próbować występów w kabarecie. Jakiś pan pokazywał przed Wielkanocą jak ozdobić mazurki – no i ozdabiał te mazurki przez 30 minut, a roboty było na 5. W każdym razie mam jednego faworyta – nie będę oryginalny – to Jamie Oliver, brytyjski czarodziej kuchni.

Wiem, że jedni go nie cierpią, a inni uznają za nowe bożyszcze. Tak czy siak, wykonał kawał roboty zmieniając – jak mi się wydaje – i kuchnię na Wyspach i osłabiając choć trochę stereotyp koszmarnych angielskich przepisów. Pokazał kuchnię od innej strony – zabawa a nie celebra z przepisami. Jego słynne już „no i dodajcie odrobinę soli”, gdy widz na ekranie widzi dwie garści lądujące w garnku jest już tak rozpoznawalne jak określenie „pukka” - coś fajnego, cool.

Wygląda na to, że Jamie chyba od zawsze chciał zostać szefem kuchni. Jego rodzice mieli zresztą własną knajpę, w której – jak nie trudno się domyślić – ich syn niemal się wychował. By zdobyć dodatkowe szlify zapisał się nawet do Westminster Catering College, a później uczył się także we Francji. Po powrocie do Londynu pracował m.in. z Rose Gray i Ruth Rogers, u których doskonalił kuchnię opartą na świeżych składnikach i prostych recepturach. To zresztą – jak słusznie zauważa Wikipedia – stało się znakiem rozpoznawczym jego pracy.

Przełomem w jego karierze był chyba program „The Naked Chef", w którym nieco zaspany pokazywał jak przygotować z prostych składników dobre jedzenie. Oglądając te i kolejne programy nie sposób nie docenić jego warsztatu. Owszem eksperymentuje, ale nie ma to nic wspólnego z dajmy na to kuchnią „fusion” lansowaną swego czasu przez wielkonakładowe czasopisma dla pań. Wszytko mieści się w ramach dobrze pojętej klasyki.

Warto jeszcze wspomnieć o jego akcji wyrzucania z brytyjskich szkół śmieciowego jedzenia. Zdaje się, że dzieci w tamtejszych szkołach dostawały na obiad coś w rodzaju koszmarnego fast foodu. Przygotowania do akcji zajęły Jamiemu rok. Ostatecznie udało mu się za niewiele większe pieniądze przygotować m.in. menu z wartościowym jedzeniem. Problemem okazało się nieprzygotowanie kucharzy i kucharek w szkolnych stołówkach – brak wiedzy i konieczność poświęcenia większej ilości czasu na przygotowanie posiłków – oraz, czego się chyba nikt nie spodziewał, gwałtownych protestów rodziców, uważających, że fast food nie jest taki zły, a poza tym dzieci go lubią. Zdaje się, że w części szkół zrezygnowano w związku z tym z tego programu. Perturbacje związane z wprowadzaniem sensowego wyżywienia w szkołach (m.in. opory finansowe) doprowadziły w końcu do spotkania się Jamiego Oliviera z Blairem. W wyniku tych rozmów premier zdecydował się przeznaczyć nieco więcej pieniędzy na szkole stołówki biorące udział w programie.

A wracając do przygotowania obiadu/kolacji. Wystarczy posiłkować się się książkami jakie wydał Jamie Oliver – wydaje mi się, że wyszły 3. Najnowszą są właśnie „Moje obiady”, ale fajna jest także poprzednia „Lubię gotować”. Te receptury są naprawdę proste, problemem może być zdobycie świeżych składników, ale warto spróbować. Z najnowszej książki zajadałem już „Farfalle w sosie carbonara z zielonym groszkiem” (s. 197) – niezłe, choć myślę, że ten groszek to raczej wedle uznania. Fantastycznie smakuje też makaron z ricottą (s. 187) – uwaga na to oregano (!). A „Z lubię gotować” polecam (koniecznie) calzone (s. 240) – trochę upierdliwe jest robienie tego ciasta, ale można sobie poradzić. Wydaje mi się, że hitem mogą być też polędwiczki wieprzowe w rabarbarze (s. 174) – brzmi fantastycznie, a roboty niewiele (tak mi się w każdym razie zdaje).


Wydanie polskie:
MUZA 2007

Przekład:
Mariola Antonik, Jolanta Sawicka

Tytuł polskiego wydania:
Moje obiady

Tytuł oryginału (2003):
Jamie's dinners



Wydanie polskie:
MUZA 2007

Przekład:
Barbara Gutowska-Nowak

Tytuł polskiego wydania:
Lubię gotować

Tytuł oryginału (2001):
Happy Days with the Naked Chef


  



Znalezione w Internecie:


Strony Jamiego Olivera (ang.)
Filmy na YouTube (ang.)
Wydawca angielski (ang.)
Wydawca polski
Mniam, mniam... (pl.)

piątek, 18 maja 2007
Literatura kwitnie

Dzień dla czytelników

Skandal z Irvingiem i wyrzucenie go w ostatniej chwili, to nie jedyne wydarzenie na warszawskich Targach Książki. Było ich znacznie więcej i były znacznie przyjemniejsze dla odiwedzających Pałac Kultury gości. Dzisiaj wszystko było podporządkowane jednemu: czytelnicy przede wszystkim!



Ukraińscy pisarze. (foto: Artur Kowalczyk)

 



Staś i Nel w wersji ukraińskiej. (foto: Artur Kowalczyk)





Poznaj kino Europy czyli Rumunia dla Starego Kontynentu.
(foto: Artur Kowalczyk)




Rita Gombrowicz. (foto: Ars Polona)

 



Przyłapani na czytaniu. (foto: Artur Kowalczyk)





Akcja ręcznego przepisywania Biblii. (foto: Ars Polona)

 



David Ost, autor książki "Klęska Solidarności".
(foto: Artur Kowalczyk)

 



Olgierd Budrewicz znany podróżnik i varsavianista.
(foto: Artur Kowalczyk)

 



Most do wyobraźni. (foto: Artur Kowalczyk)

 



Jurii i Sofia Andruchowycz. (foto: Ars Polona)

 


 

 
1 , 2 , 3