o literaturze współczesnej XX i XXI wieku
tybetwatch


Subskrypcja
blog.literacki
(nowe teksty)

Twój email

dodaj usuń


----------------
Zaprenumeruj poprzez:


Add to Technorati Favorites

Add to Google

Add to My Yahoo!





poniedziałek, 14 sierpnia 2006
Arcydzieła sf

Fantastycznie

Literatura sf, to bardzo trudny gatunek i dla czytelnika i dla autora. Wystarczy wejść do jakiejkolwiek większej księgarni, by na półce z prozą sf i fantasy zobaczyć tony gniotów.

Literatura sf nie jest oczywiście wyjątkiem - w innych gatunkach również wydaje się jakieś bzdury na kółkach, ale w literaturze fantastycznej gniot jest jakoś bardziej widoczny, banalny, pozbawiony pomysłu, potworny. Jeśli się człowiek nie zna na danym gatunku literatury, to ciekawie jest zacząć od opowiadań. Zawsze wyłowi się jakąś perełkę i można wpaść na trop interesującego pisarza. Minusem jest dobór treści. W kwestii wyboru lektury, nie lubię się zdawać na kogoś innego, ale nie orientuję się zbyt dobrze w prozie sf, więc trudno; niech wybierze za mnie Orson Scott Card.

Muszę przyznać, że jestem mile zaskoczony. Spodziewałem się większej ilości koszmarków. A tu niespodzianka. Niemal wszystkie opowiadania są przemyślanymi, ale nie wydumanymi historiami. Niektóre są nie tylko ciekawie skonstruowane, ale są też zaproszeniem do jakiejś dyskusji z samym sobą. Najmocniejszym przykładem takiego tekstu jest opowiadanie Ursuli K. Le Guin “Ci, którzy odchodzą z Omelas”. To wręcz wstrząsająca, krótka historia idyllicznego miasta Omelas, w którym wszyscy mieszkańcy są szczęśliwi. Le Guin przez kilkanaście akapitów maluje obraz miasta idealnego, radosnego, niezaawansowanego technicznie, ale wspaniałego. Mieszkańcy po prostu dokonują sensownych wyborów, a los im sprzyja. Autorka puszcza nawet oko do czytelnika; szczęście ma różne oblicza – chcecie szczęśliwych piwoszy? Jest więc i alkohol. Chcecie narkotyków? Dobrze, niech i one będą, choć przy tak powszechnej szczęśliwości niewielu będzie na nie chętnych.

Pytanie, jakie w końcu trzeba sobie zadać, to jak zwykle pytanie o cenę. Ile kosztuje to powszechne szczęście? Kto uiści rachunek? A cena za przebywanie w raju jest wysoka. Choć fizycznie dotyka tylko jednego mieszkańca miasta, moralnie rozkłada się na wszystkich obywateli. Cena ta jest przewrotna, okrutna i nieubłagana, choć każdy może przerwać płacenie niemal w dowolnym momencie. To jednak oznaczałoby koniec raju. Płacącym rachunek jest trzymany w niewoli chłopiec albo dziewczynka. Jest zawsze zamknięty (zamknięta) w obskurnej piwnicy, anonimowo karminy, bez możliwości ucieczki czy choćby zobaczenia skrawka nieba. Warunkiem powodzenia tego koszmarnego czaru szczęścia-nieszczęścia jest całkowity zakaz okazywania dziecku jakichkolwiek uczuć. Nie wolno do niego mówić, nie wolno się do niego uśmiechnąć, choćby nie wiadomo jak prosiło. Kto podejmie się zamienić szczęście tysiąca dla szczęścia jednostki, który z mieszkańców zrujnuje Omelas i własną rodzinę? Wszyscy mają świadomość istnienia dziecka i związku z ich prywatnym i publicznym szczęściem. Jednak tylko niektórzy nie mogą znieść świadomości ceny. I odchodzą z Omelas.

Innym szalenie ciekawym opowiadaniem jest tekst Georga Martina “Piaseczniki”. Choć łatwo przewidzieć koniec, to mimo wszystko opowieść czyta się do końca z dużym zainteresowaniem. Bohaterem historii jest kolekcjonerem dziwnych stworzeń pochodzących z różnych stron wszechświata. Udaje mu się zdobyć niezwykłe zwierzęta – piaseczniki, owady (?) nieco przypominające mrówki. Ich charakterystyczną cechą jest budowanie fortec. Fortece zdobione są herbem – twarzą bóstwa, które zapewnia im pożywienie, w tym wypadku odwzorują na “murach” twierdzy twarz kolekcjonera. Twarz będzie deformowana jeśli zwierzęta będą np. głodzone, albo zmuszane do walki o przetrwanie z innymi koloniami piaseczników.

Opowiadanie to, to po prostu historia o upojeniu władzą. Mimo przeczuwanych konsekwencji, jakie muszą nas spotkać przy ciągłym manipulowaniu innymi, brniemy w ten absurd. Chwilowe skoki adrenaliny, żądza władzy i mania wielkości, odsuwają tylko w czasie to, co nieuniknione.


Wydanie polskie:

Prószyński i S-ka, 2006



Tytuł oryginału:

”MASTERPIECES. THE BEST SCIENCE FICTION OF THE TWENTIETH CENTURY”
The Berkley Publishing Group Inc., 2001




Skojarzenia w Sieci:

Strona Orsona Scotta Carda (ang.)
Strona Ursuli K. Le Guin (ang.)
Strona poświęcona Arturowi C. Clarkowi (pl.)
Fandom Polski (pl.)
“Nowa Fantastyka” (pl.)
M
agazyn “Esensja” (pl.)


Spis treści

ZŁOTY WIEK

Poul Anderson
Nazywam się Joe

Robert A. Heinlein
Wszyscy wy zmartwychwstali

Lloyd Biggle jr
Oprawca muzyczny

Theodore Sturgeon
Spodek samotności

Isaac Asimov
Sny robota

Edmond Hamilton
Degeneracja

Arthur C. Ciarke
Dziewięć miliardów imion Boga

James Blish
Dzieło sztuki

Ray Bradbury
Ciemnoskórzy byli i złotoocy


NOWA FALA

Harlan Ellison
Kajaj się, Arlekinie!” - powiedział Tiktak

R. A. Lafferty
Matka Euremy

Robert Silverberg
Pasażerowie

Frederik Pohl
Tunel pod światem

Brian W. Aldiss
Kto zastąpi człowieka?

Ursula K. Le Guin
Ci, którzy odchodzą z Omelas

Larry Niven
Niestały księżyc


(...)




Wrzuć w Gwar

Isaac Asimov (1920-1992):