o literaturze współczesnej XX i XXI wieku
tybetwatch


Subskrypcja
blog.literacki
(nowe teksty)

Twój email

dodaj usuń


----------------
Zaprenumeruj poprzez:


Add to Technorati Favorites

Add to Google

Add to My Yahoo!





poniedziałek, 24 grudnia 2007
Inne światy w Wigilię

Szok kulturowy A.D. 2007


Wybrałem – nie powiem, że było łatwo – 5. najciekawszych według mnie książek mijającego roku, opowiadających o innych kuturach, innych światach. Wybór jest całkowicie subiektywny; na moją listę trafiły książki, które mnie oczarowały – formą, opowieścią, przesłaniem. Uprzedzam ataki – to nie jest lista arcydzieł. To książki, które po prostu warto przeczytać.

 

****************
TAICHI YAMADA
OBCY

Ijin-tachi tono natsu
****************


Już ją gdzieś wychwalałem, ale zrobię to jeszcze raz. Jest wyjątkowa. Nie tyle pod względem języka, ale przede wszystkim ze względu na treść. Mieszanie się światów, naszego i duchowego pokazane w zastanawiającej, momentami ocierającej się o horror formie. Jak uwolnić się od marzeń, od niedobrych emocji – czy w ogóle można to zrobić? I stara prawda – szaleniec nie wie, że jest szalony. Gdyby wiedział, mógłby walczyć.



Muza 2007
Przekład: Anna Horikoshi
Cena: 24,90 zł





**************************
HITOMI KANEHARA
JĘZYKI I KOLCZYKI

Hebi in piasu
**************************


Znowu Japonia. Tym razem nie tak tajemnicza jak w „Obcym”, ale równie niepokojąca. Główna bohaterka jest wyraźnie stuknięta na punkcie piercingu. Realizując swoją dziwną pasję, przekracza pewną granicę. Powrót w „normalne” życie raczej nie będzie możliwy. Świat, w jaki się zanurzyła jest ciekawy, fascynujący i odkrywa przed nią kolejne niespodzianki – brutalność ma niekiedy pewien urok.


Albatros, Wydawnictwo A. Kuryłowicz 2007
Przekład: Witold Nowakowski

Cena: 19,90 zł


 
*******************
Komiks
SANDMAN

scenariusz: Neil Gaiman
*******************


Jestem oczarowany światem jaki stworzył m.in. Neil Gaiman na potrzeby Sandmana. Śmierć i czas to chyba główni bohaterowie tej serii. Trudno opowiedzieć w telegraficznym skrócie o akcji tych komiksów, kolejne części (a także odcinki wewnątrz zeszytów) toczą się w różnych czasach i scenerii. W każdym razie po lekturze Sandmana Śmierć nie jest już taka straszna, jak nam się po katolicku wydawało.

Egmont
Cena: 39-49 zł


 
********************************
YOSSI AVANI
CIOTKA FARHUMA NIE BYŁA DZIWKĄ


********************************

Nieco dziwna opowieść o samotności. Tym razem w roli jej ofiary Yossi Avani osadził młodego izraelskiego geja. Choć otaczają go znajomi, przyjaciele, kochankowie, to jednak nie może on pogodzić się z odejściem swojej – jak się okazało – miłości życia. To właściwie obsesja, która wyniszcza nie tylko bohatera, ale dotyka też wszystkich, których spotyka on na swojej drodze. Nieznośną atmosferę zagęszczają dodatkowo rodzice – prości emigranci, z nieco fałszywymi aspiracjami. Na szczególną uwagę zasługuje sposób narracji – manipulowanie czasem wymaga podczas lektury choćby minimalnego skupienia.


Sic!
Przekład: Leszek Kwiatkowski
Cena: 39 zł



 
************************************
GAUTAM MALKANI
LONDONISTAN


Londonstani
************************************


Ta książka była wydarzeniem na początku mijającego roku. W świetny sposób – naśladując gwarę, a raczej grypserkę młodych Brytyjczyków urodzonych w Wielkiej Brytanii z rodziców pochodzących z Indii i Pakistanu, pokazuje problem integracji trochę od drugiej strony –w drugim pokoleniu. Ani Brytyjczycy, ani obcy; ani się integrują, ani cudzoziemcy. Jak sobie radzą? Niekiedy szokująco. Powieść można odbierać jako swoisty ciąg dalszy powieści Moniki Ali „Brick Line” .

WAB
Cena: 44,90 zł


 
wtorek, 16 października 2007
W całej Polsce PORA NA PROZĘ!

Dobre książki i żywi autorzy


11 miast, literacka reprezentacja Izreala, najwybitniejsi polscy prozaicy, tegoroczni debiutanci, publicyści, literaturoznawcy, prozatorscy slamerzy, znawcy twórczości Conrada i wiele innych znakomitości polskiej i światowej prozy - wszystko to już w tym tygodniu w ramach Pory Prozy, październikowej odsłony Festiwalu 4 Pory Książki. Czytanie jest wielką przyjemnością - tak jak rozmawianie o literaturze.

Informacja za Instytutem Książki
Zobacz szczegóły


  


sobota, 06 października 2007
"Płynne czasy" Baumana

Zmiana reguł gry


Zygmunt Bauman, niezmordowany analityk naszej płynnej rzeczywistości, jak zwykle nie ma dla nas gotowych recept. Zadaje pytania, analizuje pewne problemy, czasem stawia tezy i podaje argumenty, które ich bronią.

Zdjęcie z fotobloga Camera Freak.


W książce "Płynne czasy" Bauman stara się pokazać, jak bardzo zmieniła się funkcja i charakter współczesnych państw, miast i w ogóle społeczności. W tym kontekście rozważa zmieniające się potrzeby i styl życia mieszkańców dużych aglomeracji. Dziś miasta nie bronią przed hordami barbarzyńców czy przed zwykłymi rzezimieszkami. Nie są już enklawami bezpieczeństwa w morzu bezprawia. Współczesne miasta same dla siebie - jak uważa autor - stanowią niebezpieczeństwo. Przestrzeń publiczna jest w jakiejś części zdegradowana i wystawiona na pastwę mniej lub bardziej bezczelnych bandytów, ale i irytującej niekompetencji zarządzającymi miastami. Oczywiście stopień "zdeprawowania" osiedli czy też całych dzielnic zależy także od kraju, poziomu cywilizacyjnego danego społeczeństwa i reżimu politycznego. W coraz mniejszym jednak stopniu, bo dokonuje się pewna uniformizacja zagrożeń - naturalnie na gorsze.

Bauman postrzega współczesne miasto jako - z grubsza - dom dwóch głównych środowisk. Pierwszym i jak łatwo się domyśleć dużo liczniejszym są środowiska ludzi średniozamożnych i biednych, o niewielkich lub żadnych kompetencjach technicznych. Drugim środowiskiem jest zamożna elita o wysokiej kulturze technicznej i dużej świadomości o otaczającym ją świecie. Oczywiście dawniej także można było dokonywać takiego rozróżnienia, ale tym razem autor wyraźnie precyzuje cechy kluczowe tych społeczności: poziom kultury technicznej, korzystanie z możliwości jakie daje globalizacja, a co za tym idzie kosmopolityzacja jako cecha nadrzędna. I oczywiście czas - niemal błyskawiczne reakcje obywateli. To właśnie te cechy wraz z dostępem do środków finansowych powodują, że postrzeganie roli miasta bardzo się w ostatnich latach zmienia. Stechnicyzowana elita nie jest już od miasta uzależniona. To ona narzuca warunki jakie spełnić musi miasto, by mogło otrzymywać pieniądze, jakie ma do wydania przedstawiciel tej współczesnej elity. Nie musi on mieszkać tam, gdzie mieszka. Wybiera to miasto, które aktualnie jest w stanie spełniać jego potrzeby - daje mu usługi, jakich oczekuje, nie ingeruje w życie prywatne. Umiejscowienie samej pracy w dużej części nie ma znaczenia - elita nie pracuje na czas tylko rozwiązuje problemy - efekty pracy wysyła via sieć. Zapłatę otrzymuje drogą elektroniczną.

Czy taki rozwój wydarzeń jest korzystny dla miasta jako całości? Trudno powiedzieć, choć Bauman, występując z pozycji lewicowych dostrzega więcej zagrożeń niż korzyści. W swoim eseju rozważa zresztą jeszcze kilka czynników wpływających na współczesną, tak szybką zmianę otaczającej nas rzeczywistości. Jedną z nich jest grodzenie miast, czyli powstawanie swoistych miast, a raczej gett wewnątrz miast. Pozornie obie strony tego nowego konfliktu - widocznego m.in. w Warszawie - mają za sobą rozsądne argumenty. Gdy jednak spojrzymy na miasto jako całość i poznamy doświadczenia niektórych miast Ameryki Południowej, to staje się jasne, że grodzenie miasta jest fatalnym pomysłem i dość szybko powoduje narastanie coraz to nowych konfliktów w różnych sferach życia.

Zagrożenia, które przywołuje Bauman wynikają z wielu nowych zjawisk. Przede wszystkim z dynamiki zmian jakie dokonują się wewnątrz wielkich struktur - rządów i administracji rządowej, instytucji państwowych i firm komercyjnych. Zmiany te są zresztą oczekiwane, a niekiedy nawet wymuszane. Są jednak tylko częścią zmian jakie wymusza inne wielkie zjawisko - globalizacja. Jej immanentną cechą jest informacyjna otwartość, co wywołuje efekt domina: rodzą się kolejne charakterystyczne tylko dla naszych czasów zjawiska. Będzie to więc rozdział władzy od polityki, pary zdawałoby się nie do rozdzielenia. Jeszcze inną konsekwencją globalizacji jest "zarządzanie strachem", czyli narodziny nowego narzędzia polityki. Autor pokazuje także zmiany w postrzeganiu funkcji państwa i w tym kontekście właściwie powolne zanikanie wspólnoty narodowej i lokalnej.

  


Wydanie polskie:
Sic! 2007

Przekład:
Maciek Żakowski

Tytuł polskiego wydania (2007):
Płynne czasy
Życie w epoce niepewności

Tytuł oryginału (2007):
Liquid Times. Living in an Age of Uncertainty.

Autor:
Zygmunt Bauman

Cena (drukowana):
32,90 zł

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 23