o literaturze współczesnej XX i XXI wieku
tybetwatch


Subskrypcja
blog.literacki
(nowe teksty)

Twój email

dodaj usuń


----------------
Zaprenumeruj poprzez:


Add to Technorati Favorites

Add to Google

Add to My Yahoo!





wtorek, 18 września 2007
Laureatka Nagrody Bookera w Polsce

Kiran Desai w Warszawie


Promocja najnowszej powieści Kiran Desai odbywała się m.in. w Warszawie. Do księgarni Tarabuk na Powiślu w pewnym momencie po prostu nie dało się już wejść - tłum wielbicieli twórczości pisarki oraz dobrej prozy zajął dosłownie każdy wolny centymetr powierzchni. Po rozmowie z pisarką można było otrzymać dedykację. Na zdjęciu Piotr Marciniak, dziennikarz telewizji TVN prosi Kiran o dedykację w książce dla swojej żony. Oryginalny prezent!



Kiran Desai podpisuje Piotrowi Marciniakowi swoją powieść
"Brzemię rzeczy utraconych".
Więcej zdjęć można zobaczyć na moim bliźniaczym fotoblogu.

piątek, 31 sierpnia 2007
Księgarnie świata (cz. 1 - Chiny)

Chiny stare i nowe

Coraz więcej klientów ściągają do siebie wielkie sieci księgarskie. Muszą pokazać coś więcej niż prostą przestrzeń z półkami pełnymi książek. W Polsce zrozumiał to nawet Empik i rozpoczął modernizację niektórych swoich sklepów. Małe księgarnie nie mogą pozostawać w tyle i, by przyciągnąć klientów, tworzą ciekawie aranżowane przestrzenie, które mają wywołać przyjemny bądź niezwykły klimat. A jak wyglądają księgarnie na świecie? Oto pierwsza notka z nowego cyklu "Księgarnie świata". Rozpoczynam Chinami, bo w czwartek rozpoczęły się najważniejsze w Azji Międzynarodowe Targi Książki w Pekinie i po raz pierwszy Polska bierze w nich udział - skromnie, informacyjnie, ale zawsze.

Oto twarz nowych Chin - Szanghaj.
W Polsce brakuje informacji o zmianach, jakie zachodzą w Chinach. A zmienia się gospodarka, polityka, kultura. Smaku tego nowego można doświadczyć czytając "Szanghańską kochankę".







Zdjęcie: pmorgan / wszystke zdjęcia pochodzą z serwisu Flickr i mają licencję CC.


Nowe nie wyparło jeszcze na dobre starego. Niektórzy Polacy wyjeżdżając na wycieczki do Chin skarżą się jednak, że widzieli tylko wieżowce, a nastawiali się na smoki :).  
Zdjęcie: gfℓαι


Nowa księgarnia w Pekinie. Wielkie sieci to jednak przyszłość rynku księgarskiego.
 
Zdjęcie: Helga's Lobster Stew


Spora księgarnia słynnego Uniwersytetu Fudan.
 
Zdjęcie: ExcaliburZ


Księgarnia językowa w Pekinie. Dział brytyjskiego Pingwina. Wreszcie ktoś wymyślił, jak łatwo dotrzeć do książek z dolnych półek. 
Zdjęcie: Mr Frosted


I, oczywiście, "Dzieła wszystkie". Socjalizm i bzdury wiecznie żywe.

Zdjęcie zrobiono w specjalnej stefie ekonomicznej Shenzen, do której chętnie przenieśliby się wszyscy Chińczycy. Paradoks czy normalność?

 
Zdjęcie: Theodoranian|虎兒


A obok Bob Dylan. Normalość czai się więc tuż za rogiem.
 
Zdjęcie: Helga's Lobster Stew


Młodzi do książek! Rewolucja (anty)Kulturalna jest już passe.
 
Zdjęcie: Ajax the Pirate


Może jednak nie wszystko stracone...?

 

 
Zdjęcie: 天曉得。


A na koniec Hongkong. Czy wizerunek Mao ma już w popkulturze takie znaczenie jak Che?  
Zdjęcie: peterme


sobota, 25 sierpnia 2007
Tajemnice snów

Celtycka dobranocka

Dobranockę dla dorosłych "Angus od snów" wydał całkiem niedawno Znak w swojej rewelacyjnej serii "Mity". Autorem książki jest Alexander McCall Smith znany z wielu wydanych u nas opowieści (m.in. "Kobieca agencja detektywistyczna nr 1", "Męska szkoła maszynopisania >Kalahari<"). Dlaczego napisałem, że to dobranocka? Bo autor wspaniale opowiada kilka krótkich historii ze snem w roli głównej, a jak wiadomo, nic nie usypia lepiej niż opowieści o śnie - tym razem to komplement!



Wydanie polskie:
Znak 2007

Przekład:
Jolanta Kozak

Tytuł polskiego wydania (2007):
Angus od snów

Tytuł oryginału (2006):
Dream Angus.
The Celtic God of Dreams.

Autor:
Alexander McCall Smith






Wydanie polskie:
Santorski &Co 2007

Przekład:
Henryk Smagacz

Tytuł polskiego wydania (2007):
Ścieżki snów

Tytuł oryginału (1988):
The Way of the Dream...

Autor:
Marie-Louise von Franz









Poznajmy więc Angusa. Wspaniałego, celtyckiego boga młodości, piękna i snów. Taki północnoeuropejski Apollo, Eros, nieco zapomniany, a w naszej części kontynentu właściwie nieznany, w każdym razie z imienia. Ale każdy Irlandczyk i Szkot chciałby go zobaczyć, chociaż raz. Nawet największy burak - przepraszam za wyrażenie - nie może pozostać całkowicie obojętny wobec piękna, jakie roztacza wokół siebie Angus. I nie doszukujmy się tu wątków homoseksualnych. Piękno, to piękno, bez względu na płeć, co rozstrzygnęła jakiś czas temu sama Virginia publikując "Orlando". Nasz Angus ma jeszcze jedną wspaniałą cechę - rozsiewa cudowne sny. Sny, które nie są bez znaczenia. Mają do spełnienia ważną misję, opowiadają rzeczy istotne i czasami odpowiadają na kluczowe dla ludzi pytania, choć niekiedy robią to przewrotnie, odkrywając jakieś tajemnice. I to właśnie druga ważna cecha Angusa. Przynosi piękno, ale sieje także zniszczenie. Ponieważ sam w młodości został oszukany, odkrywa innym tajemnicę ich pochodzenia - odkrywa prawdę o ojcach.

"Angus od snów" zwraca naszą uwagę na sen jako ważny element podświadomości. Zresztą jedno z opowiadań odnosi się wprost do teorii o Wewnętrznym Przewodniku czy o Jaźni jak nazywa tę sferę oddziaływań Jung. Nabierając ochoty na interpretowanie tego, co przekazuje nam Angus można zaopatrzyć się w książkę "Ścieżki snów" Marie-Louise von Franz. Ta psychoanalityczka pochodząca ze Szwajcarii, nota bene współpracowniczka Junga, ubiera przekaz senny czy też jego interpretację w szaty naukowe. Chodzi o rozszyfrowanie przekazu, jaki nasze wewnętrzne Ja kieruje do naszej świadomości właśnie za pośrednictwem snów. Sny traktowane jako swoiste listy z wewnątrz nas. I żeby nie było wątpliwości: nie chodzi o jakieś senniki. Te zresztą są w książce niemal potępione. Rzecz jest o wiele bardziej skomplikowana przed wszystkim ze względu na indywidualne doświadczenie. Mówienie, że skoro przyśnił ci się kamień, to znaczy, że w rodzinie będzie śmierć jest po prostu głupie, choćby z tego powodu, że znaczenie kamienia dla każdego z nas jest inne. Interpretacja musi więc być indywidualna i rozsądna - nie chodzi tu o wymyślanie wróżb.



Zobacz zdjęcia pisarzy na fotoblogu blog.literacki:





1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 23